Sławomir Mentzen korzysta z fundacji rodzinnej. Informacja ta wywołała szeroką dyskusję na temat jawności majątku osób pełniących funkcje publiczne. Dla wielu obserwatorów tego problemu pojawia się zatem kluczowe pytanie. Czy polityk może zgodnie z prawem przenieść część aktywów do fundacji rodzinnej, a następnie nie wykazywać ich w oświadczeniu majątkowym?
To zagadnienie jest szczególnie interesujące, ponieważ przepisy dotyczące oświadczeń majątkowych posłów, senatorów i europosłów są bardzo szczegółowe. Chociaż przepisy odnoszą się do „zwykłych” fundacji, to nie odnoszą się wprost do fundacji rodzinnych.
Co musi ujawnić poseł, senator i europoseł?
Osoby pełniące mandat parlamentarny mają obowiązek składania oświadczeń majątkowych. Obejmują one między innymi informacje o posiadanych środkach pieniężnych, nieruchomościach, rzeczach ruchomych o znacznej wartości, udziałach i akcjach w spółkach, a także osiąganych dochodach.
Oświadczenie obejmuje również informacje o pełnionych funkcjach w organach spółek, fundacji oraz stowarzyszeń prowadzących działalność gospodarczą.
Brak wskazania wprost w przepisach
Regulacje dotyczące jawności majątku są zatem rozbudowane. Nie przewidują jednak wprost obowiązku ujawniania statusu fundatora lub beneficjenta fundacji rodzinnej ani wartości majątku wniesionego do fundacji rodzinnej.
Ma to istotne znaczenie praktyczne. Po przeniesieniu aktywów do fundacji rodzinnej przestają one należeć bezpośrednio do fundatora i stają się własnością odrębnej osoby prawnej. W konsekwencji polityk nie jest już właścicielem udziałów, nieruchomości czy środków pieniężnych wniesionych do fundacji rodzinnej. Nie oznacza to jednak, że nie będzie on mógł czerpać korzyści z mienia znajdującego się w fundacji rodzinnej. Zgodnie z jej statutem, może on bowiem otrzymywać od niej świadczenia, zarówno pieniężne, jak i niepieniężne.
Czy polityk-beneficjent fundacji rodzinnej powinien ujawnić swoje prawa?
Ważną kwestią jest status beneficjenta fundacji rodzinnej. Dla przypomnienia, zasady funkcjonowania beneficjentów w fundacji rodzinnej reguluje statut, a możliwość jego zmiany może zostać mocno ograniczona. Polityk może być zatem beneficjentem i mieć prawo do świadczeń, nie posiadając jednocześnie faktycznego wpływu na funkcjonowanie fundacji rodzinnej. Czy zatem samo uprawnienie powinno zostać ujawnione w oświadczeniu majątkowym polityka?
Przepisy nie zawierają jednoznacznej odpowiedzi. W praktyce stosowania przepisów dotyczących fundacji rodzinnej największe znaczenie ma to, czy podatnik faktycznie otrzymał świadczenie, a także jak zostanie zakwalifikowane dane prawo majątkowe. Jednocześnie istnieje spore ryzyko wyłonienia się pewnej fikcji prawnej, w której oświadczenie majątkowe nie będzie wskazywało realnie posiadanych przez polityka aktywów. Oczywiście rodzi to szereg zagrożeń, w tym związanych z możliwością wywierania nieformalnego wpływu na osoby pełniące funkcje publiczne.
Fundacja rodzinna a transparentność życia publicznego polityków
Przykład Sławomira Mentzena pokazuje, że fundacja rodzinna może prowokować pytania wykraczające poza klasyczne planowanie sukcesji. Z jednej strony jest to legalne narzędzie ochrony i organizacji majątku. Z drugiej strony pojawia się dyskusja, czy obecne przepisy dotyczące oświadczeń majątkowych nadążają za nowoczesnymi strukturami prawnymi.
Użycie fundacji rodzinnej przez polityków bez obowiązku ujawnienia tego w oświadczeniu majątkowym rodzi zatem uzasadnione zainteresowanie. W praktyce może ona bowiem powodować, że znaczna część aktywów nie będzie ujawniana w sposób równie szczegółowy, jak majątek posiadany bezpośrednio.
Czy fundacja rodzinna pozwala „ukryć” majątek?
Określenie „ukrycie” majątku bywa medialne, ale nie oddaje w pełni istoty zagadnienia. Fundacja rodzinna jest instytucją przewidzianą przez ustawę i może być legalnie wykorzystywana przez przedsiębiorców, inwestorów oraz osoby publiczne. Co więcej, warto zauważyć, że rejestr fundacji rodzinnych jest jawny. Każdy ma zatem prawo otrzymać poświadczone odpisy, wyciągi, zaświadczenia i informacje z rejestru fundacji rodzinnych.
Warto przy tym zauważyć, że nie dotyczy to akt rejestrowych. Dla każdej fundacji rodzinnej prowadzi się bowiem odrębne akta rejestrowe obejmujące akta postępowań prowadzonych przez sąd rejestrowy. Akta te może przeglądać, w obecności pracownika sądu rejestrowego, fundator, członek organu fundacji rodzinnej, beneficjent oraz osoba mająca interes prawny. Osoby te mają również prawo otrzymać poświadczone odpisy, wyciągi, zaświadczenia i informacje z akt rejestrowych.
Pytanie brzmi zatem, czy ustawodawca powinien dostosować przepisy o jawności majątku polityków do nowych form organizacji kapitału. Innymi słowy, czy przepisy o oświadczeniach majątkowych polityków powinny uwzględniać status beneficjenta fundacji rodzinnej, analogicznie do obowiązku wykazywania posiadanych przez niego nieruchomości. Podobne wątpliwości dotyczą tego, czy polityk powinien wskazywać w oświadczeniu majątkowym również aktywa posiadane przez fundację rodzinną. Mówimy tutaj oczywiście o fundacjach rodzinnych, w których jest on fundatorem-beneficjentem lub tylko beneficjentem.
Wnioski
Sprawa fundacji rodzinnej Sławomira Mentzena pokazuje, że wiele osób postrzega fundację rodzinną nie tylko jako narzędzie sukcesyjne. Coraz częściej staje się ona także przedmiotem debaty publicznej dotyczącej transparentności i jawności majątku osób pełniących funkcje publiczne.
Niezależnie od ocen politycznych jedno pozostaje pewne. Ewentualne zmiany przepisów dotyczących fundacji rodzinnej należy wprowadzać ostrożnie, aby z jednej strony nie pozbawić fundacji rodzinnej jej roli jako skutecznego narzędzia sukcesyjnego, a z drugiej strony nie osłabić zaufania opinii publicznej do tej instytucji.


